Zanim w ogóle wejdziesz w ten spór, warto wiedzieć, które cechy klawiatury realnie wpływają na naukę — układ liter jest w tym zestawieniu daleko za wypustkami na F i J. Sam spór wraca co kilka lat i zawsze wygląda tak samo: jedna strona pokazuje, jak nieefektywne jest QWERTY, druga wzrusza ramionami. Rzadko pada w nim jakakolwiek liczba, a jeszcze rzadziej liczba dotycząca polskiego tekstu. Policzyliśmy ją, więc zacznijmy od niej.
Ile polskiego tekstu mieści się na rzędzie bazowym
Wzięliśmy 68 345 naciśnięć z prozy tego bloga i rozłożyliśmy je na rzędy klawiatury zgodnie z mapą palców naszego trenera. Wynik:
Rząd górny
QWERTYUIOP — najwięcej pracy
Rząd bazowy
ASDFGHJKL — dom palców
Rząd dolny
ZXCVBNM
Spacja i reszta
To jest właśnie argument, na którym stoją Dvorak i Colemak. Oba układy przestawiają litery tak, żeby najczęstsze wylądowały pod palcami spoczynkowymi — twórcy podają dla angielskiego wartości rzędu 60–70% na rzędzie bazowym. Różnica wobec naszych 25% jest ogromna i nie da się jej zbyć wzruszeniem ramion.
Jak rozkłada się praca między palcami
Drugi pomiar z tego samego korpusu jest jeszcze ciekawszy, bo pokazuje, że problem nie jest tam, gdzie się go zwykle szuka:
Kciuk (spacja)
Prawy wskazujący
Lewy środkowy
Lewy MAŁY
najsłabszy palec, czwarte miejsce
Prawy środkowy
Prawy serdeczny
Lewy wskazujący
Lewy serdeczny
Prawy mały
Cztery powody, dla których i tak odradzamy
Mimo tych liczb nasza rekomendacja dla większości osób — a dla programistów w szczególności — brzmi: zostań przy QWERTY. Nie z przywiązania, tylko z rachunku.
Przesiadka cofa Cię o tygodnie, nie o dni
Przez pierwsze dwa–trzy tygodnie piszesz wolniej niż przed nauką bezwzrokowego pisania w ogóle. Ten czas jest pewny, a zysk — nie.
Zysk mierzy się w komforcie, nie w tempie
Mniejsza droga palców to realnie mniej ruchu, więc mniej zmęczenia przy długim pisaniu. Ale nie ma mocnych dowodów, że sufit prędkości jest wyższy. Osoby piszące 100+ sł/min na QWERTY są tego wystarczającym dowodem.
Skróty klawiaturowe są projektowane pod QWERTY
Ctrl+C, Ctrl+V, Ctrl+Z, vim hjkl, skróty edytora — wszystkie zakładają fizyczne położenie liter. Po przesiadce albo tracisz wygodę skrótów, albo utrzymujesz dwa modele naraz.
Nie jesteś przy jednym komputerze
Cudzy laptop, komputer w pracy, sesja zdalna, prezentacja. Za każdym razem wracasz do QWERTY — a dwa układy naraz oznaczają, że żaden nie jest w pełni odruchem.
Polski dokłada własny problem
Wszystkie porównania układów powstają dla angielskiego. Polskie znaki diakrytyczne powstają u nas przez AltGr + litera bazowa, więc dziedziczą palec po literze bazowej — a to znaczy, że przestawienie liter przestawia też akordy. Układy alternatywne mają warianty polskie, ale materiału do nauki, statystyk i wsparcia jest przy nich nieporównanie mniej. Ile realnie kosztują same diakrytyki, policzyliśmy osobno.
Kiedy przesiadka MA sens
- Piszesz zawodowo bardzo dużo tekstu (nie kodu) i odczuwasz zmęczenie dłoni, mimo poprawnej techniki i ergonomii
- Masz własne, jedno stanowisko pracy i nie musisz często siadać do cudzych maszyn
- Uczysz się pisać bezwzrokowo od zera — wtedy koszt przesiadki nie istnieje, bo nie ma z czego się przesiadać
- Traktujesz to jako projekt sam w sobie, nie jako inwestycję, która ma się zwrócić w tempie
Poza tymi przypadkami czas, który pochłonęłaby przesiadka, zwróci się szybciej włożony w technikę na układzie, który już znasz: rząd bazowy, wyeliminowanie złych nawyków i symbole, jeśli piszesz kod. Sprawdź też, czy problem nie leży w sprzęcie — rozkładamy to w tekstach o klawiaturach mechanicznych i konstrukcjach ergonomicznych.
Punkt wyjścia zmierzysz w darmowym teście, a technikę przećwiczysz w darmowym kursie — na QWERTY, bo na nim i tak siedzisz.