Nie jesteś programistą, a budujesz z AI — dla siebie albo dla swojej firmy?



20 minut do pierwszego efektu · 69 stron · 4 karty do wydruku · w prezencie za zapis
Prosisz o jedną rzecz. AI zmienia sześć plików, pisze „Naprawione! ✅” i idzie dalej. Odświeżasz — nie działa logowanie, które nie miało z tym nic wspólnego. Wklejasz błąd. Kolejna poprawka, kolejne pliki. O pierwszej w nocy masz gorszą wersję niż rano — i nie wiesz, jak do tej porannej wrócić.
Jeśli budujesz narzędzie dla swojej firmy, to nie jest drobna irytacja. To kolejne wieczory, których nie odzyskasz — i narzędzie, któremu nie możesz zaufać na tyle, żeby dać je komukolwiek do ręki. Albo wracasz do programisty i znowu płacisz za poprawkę, o którą musisz prosić.
To nie brak talentu. I nie naprawi tego lepszy prompt ani droższe narzędzie.
To lepsze pedały do roweru. Pedałujesz wydajniej, ale wciąż pedałujesz — rozmowa nie zostawia po sobie działającej rzeczy.
Wsiadasz do bolidu bez przygotowania i wypadasz na pierwszym zakręcie. Działa — dopóki ktoś nie sprawdzi, co dokładnie działa.
Lata nauki rzeczy, których może nigdy nie użyjesz, zanim zobaczysz cokolwiek swojego. Jak budowanie silnika przed jazdą.
Jest trzecia rola, o której mało kto mówi
Kierowca Formuły 1 nie konstruuje silnika i nie spawa podwozia. Wie, dokąd jedzie, czyta przyrządy, wyczuwa, kiedy coś jest nie tak, i zjeżdża do boksu we właściwym momencie. I to on wygrywa wyścig. W pracy z AI to Ty jesteś kierowcą, a AI — zespołem, jakiego nikt z nas nie miałby na etacie. Nie musisz umieć zrobić tego, co robi zespół. Musisz umieć go prowadzić.
AI, które pracuje w Twoim projekcie, to bolid: potrafi zbudować aplikację, stronę albo system dla firmy. Tyle że większość z nas prowadzi go bez przyrządów. Nie widzimy, co zmienił. Wierzymy na słowo, że „działa”. Nie mamy do czego wrócić, kiedy wypadniemy z zakrętu.
Kierowca nie jeździ szybko dlatego, że ma odwagę. Jeździ szybko, bo ufa hamulcom. W pracy z AI robią to trzy nawyki:
Lusterka
4 pytania przed „Akceptuj”. Nie musisz rozumieć każdej linijki — jak przy umowie najmu: nie napisałbyś jej, ale zauważysz zmieniony czynsz.
Telemetria
AI potrafi brzmieć bardzo pewnie, kiedy nie ma racji. Jedno zdanie zmienia rozmowę: „pokaż, co uruchomiłeś i co wyszło”.
Pit stop
Zapis przed każdą większą zmianą. Błąd przestaje być katastrofą, a staje się eksperymentem, który się nie udał.
Nazywam się Paweł Jarczak i nie jestem programistą. Zawodowo zajmuję się nieruchomościami i budową. Przez dziewięć lat budowałem w internecie tak, jak każdy przedsiębiorca: zlecałem, czekałem, płaciłem. Dwa projekty, na które poszło ponad trzysta tysięcy złotych, nigdy nie trafiły do klientów.
Dziś buduję z AI sam: CRM dla mojego biura nieruchomości (działa na prawdziwych danych, wciąż go poprawiam), platformy kursów — w tym SzybkoPisz — narzędzie do analityki, system do zbierania danych z sieci i studio, które składa ebooki i prezentacje wideo czytane moim głosem. I nadal zaliczam wypadki: mój system stał osiem dni, a ja dowiedziałem się przez przypadek. Innym razem AI opisało mi wdrożenie ze szczegółami, a zapytane o dowód przyznało, że jego odpowiedzi były „fikcyjne”.
Ta książka jest o tym, jak przestać jechać bez przyrządów — łącznie z moimi wpadkami.
Wystarczy e-mail · PDF od razu po potwierdzeniu
Masz już aplikację, która się sypie?
Przeczytaj rozdział 3 „Bolid bez hamulców” i wydrukuj kartę Lusterka. Przy następnej poprawce zadaj AI 4 pytania, zanim klikniesz „Akceptuj”.
Masz dopiero pomysł?
Przeczytaj rozdział 5 i wypełnij kartę Plan wyścigu. Wyjdziesz z pierwszą wersją projektu przyciętą do tej, którą da się zbudować.
Resztę książki czytaj, kiedy będziesz gotowy na kolejny zakręt — dodatki są do wracania przy pracy.



Dlaczego w prezencie? Bo wolę, żebyś najpierw sprawdził, czy mój sposób myślenia Ci pasuje. Jeśli tak — mam płatny kurs i mówię o nim w książce i w mailach wprost. Ale wszystko, co w niej jest, zadziała także bez niego.
Co się stanie po kliknięciu: dostajesz maila z linkiem potwierdzającym, klikasz — i od razu pobierasz ebooka i karty (link przyjdzie też mailem). Potem co kilka dni krótki mail z poradą — wypiszesz się jednym kliknięciem.
Wystarczy e-mail · PDF od razu po potwierdzeniu
Przeczytaj jeden rozdział i weź jedną kartę. Przy najbliższej zmianie będziesz wiedzieć, co sprawdzić, o co zapytać i do czego wrócić, jeśli coś się rozsypie.
Bo celem nie jest kolejna poprawka. Celem jest coś Twojego, co działa i nad czym panujesz — narzędzie, które zmieniasz sam, kiedy chcesz, bez czekania na wykonawcę.

Paweł Jarczak
P.S. Jeśli zapamiętasz z tej książki jedno zdanie do AI, niech to będzie: „pokaż mi, co zmieniłeś i jak to sprawdziłeś”. Zadaj je przed następną poprawką — i zobacz, co się stanie. Resztę — 3 nawyki, procedurę na zły wieczór i 4 karty do powieszenia przy monitorze — wyślę Ci na maila.